Powieść o dojrzewaniu czy pean na cześć eutanazji?

  • Kategoria: Archiwum2015

Pewnej deszczowej nocy celnik zatrzymuje poszukiwanego Alexa Woodsa. W jego  samochodzie znajduje kilogram marihuany, sporą ilość gotówki i… urnę z ludzkimi prochami. Nie pierwszy raz chłopak trafia na czołówki gazet — od czasu, gdy przed laty uderzył w niego meteoryt, zna go każdy. Właśnie tak rozpoczyna się debiutancka powieść Gavina Extence’a „Wszechświat kontra Alex Woods”.

Miałam wątpliwości, czy powieść o dojrzewaniu, której bohater z dziesięcioletniego chłopca, uderzonego przez spadający meteoryt, przemienia się w siedemnastolatka, zaciekawi nasz Dyskusyjny Klub Książki. Obawy okazały się nieuzasadnione. Bo z drugiej strony jest to opowieść o przyjaźni, która łączy nastolatka z dojrzałym mężczyzną, weteranem z Wietnamu. Pan Peterson, śmiertelnie chory, planuje samobójstwo i znajduje nieoczekiwanego sprzymierzeńca w chłopcu. Temat kontrowersyjny? Jak najbardziej! W bibliotece rozpętała się dyskusja o podstawowych zasadach moralnych, o tym, że czasem trzeba uszanować wolę innych, nawet gdy sprzeciwia się ona wyznawanym przez nas wartościom. I o tym, czy każdy człowiek ma prawo do godnej śmierci. Czy jednak uzasadnione jest wplątywanie niepełnoletniego chłopca w wyjazd do szwajcarskiej kliniki śmierci? Książka Gavina Extence’a sprowokowała nas do rozmów o zakresie tolerancji, o poczuciu inności, wyobcowaniu, szczególnie bolesnym dla młodych ludzi. Ciekawe okazały się również tropy literackie, od których roi się w powieści o angielskim chłopcu. Znajdziemy tu wiersze Emily Dickinson, „bardzo starej i bardzo martwej amerykańskiej poetki” oraz fragmenty twórczości Kurta Vonneguta, znanego z kontrowersyjnych przekonań oraz aluzje do Harrego Pottera.

Dla naszego Klubu książka młodego Anglika okazała się tym bliższa, że Alex Woods zakłada właśnie dyskusyjny klub książki pod nazwą Świecki Kościół Kurta Vonneguta. Klub ten postawił sobie za cel omówienie po kolei wszystkich książek amerykańskiego pisarza i sam pomysł zgłębienia całej twórczości wybranego pisarza jest na pewno intrygujący. Tylko co zrobić z faktem, że każda z nas ma innego ulubionego pisarza (lub pisarzy)?