Życie jak ze scenariusza komedii kryminalnej, czyli majowe spotkanie DKK z pisarką Olgą Rudnicką

  • Kategoria: Archiwum2015

Pani Olga oczarowała nas swoją bezpośredniością, otwartością i poczuciem humoru. Młodziutka autorka ze Śremu ma na swoim koncie już dziesięć kryminałów. Nie uważa się jednak za rasową pisarkę, na pytanie, kim się czuje, odpowiada, że pracownikiem socjalnym – jest zatrudniona jako asystentka osób niepełnosprawnych. Na spotkanie autorskie zaprosiliśmy ją nie tylko ze tego względu, że pochodzi z pobliskiego miasteczka i mamy nadzieję, że uwieczni Mosinę w swojej następnej powieści :) Jest autorką bardzo poczytną: jej książki są non stop wypożyczane, nie stoją na półce, a szefowa czyta je w pierwszej kolejności. Poza tym dwa lata temu pani Olga gościła w naszej Filii w Rogalinku i poszła fama, że spotkanie z nią odbyło się w fantastycznej atmosferze. Rzeczywiście pisarka ma dar uwodzenia ludzi i gdyby zechciała kandydować na przykład na prezydenta RP, miałaby duże szansę na zdobycie dwucyfrowego poparcia :)

Autorka „Natalii 5” opowiadała nam o swojej „ścieżce kariery” w tak zabawny i jednocześnie drastyczny sposób (przygoda z workiem na zwłoki), że przez dwie godziny czuliśmy się, jakby ktoś za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przeniósł nas w zwariowany świat powieściowych bohaterów Rudnickiej. Opowieści pani Olgi na zmianę wywoływały w nas wzruszenie lub wywoływały salwy śmiechu. Wanda Bech, jako autorka recenzji z książek „Zacisze 13”, została wyściskana przez pisarkę. Wcześniej Wanda, znana ze swojego zamiłowania do wojska oraz ze swojego ciętego języka, oznajmiła: „Jak dotąd nie pasjonował mnie ten rodzaj literatury - teraz jestem skłonna zmienić zdanie. Dobrze, że Rudnicka napisała tak dużo - będę miała co czytać. Coś nieprawdopodobnego – obie jej dostępne książki pochłonęłam w dwa wieczory i było mi mało.” Pozwolę sobie przytoczyć opinię Wandy:

1. Perfekcyjnie buduje wielowątkową fabułę.

2. Pisze lekko, językiem przyjaznym dla czytającego, który tym samym bierze udział w akcji.

3. Misternie wpleciony problem społeczny – nękanie i jego długotrwałe skutki.

4. Elementy humorystyczne nie zacierają głównej treści.

5. Porównanie z Chmielewską niezupełnie trafne. Chmielewska wprowadza własne słowotwórstwo, co jest jej wizytówką, ale po wielu książkach staje się uciążliwą manierą.

Życzymy młodziutkiej pisarce rzeczywistości bogatej w inspiracje (byle nie za makabryczne) i jeszcze większego uznania czytelników. A może tak pani Olga pod naszym wpływem zdecyduje się na powrót do cyklu o wygadanych, szalonych Nataliach?