Smaki naszego dzieciństwa - DKK w styczniu 2016

W styczniu krótki tekst Wandy Bech „Cztery pory roku” o urokach zabaw dzieci w PRL-u stał się inspiracją do wspomnień uczestniczek DKK.

Posypały się jak z rękawa wspomnienia zabaw na podwórku: w dwa ognie, klasy, w kapsle, przy trzepaku, o przebierankach. Był to czas, gdy kartonowe pudełko po butach zawierało skarby warte królestwa: szklane kulki, plastikowe lalki, korki po oranżadzie, kamyki o niezwykłych kształtach, ukochane pluszowe misie. Stwierdziłyśmy, że można by napisać książkę o specjałach kuchennych, niespotykanych w innych rejonach Polski, o których współczesne dzieci nie słyszały: „emerytach” (suchych bułkach namoczonych w mleku i podsmażanych na patelni, które bosko smakowały zajadane na ciepło), mymlu-mymlu, świńskich kluskach, cukierkach smażonych na patelni, chlebie skropionym wodą i posypanym cukrem, kulkach z ciasta makaronowego pieczonych na gazowych palnikach… Wspominałyśmy uroki Bożego Narodzenia, świeczki zapalane na choinkach, obsypanych watą i ustrojonych ręcznie robionymi ozdobami. Zwierzałyśmy się z pierwszych lektur – kto by na przykład wcześniej przypuszczał, że pierwszą książką przeczytaną przez sześcioletnią Jolę był tragiczny romans „Cierpienia młodego Wertera” Goethego?