Remigiusz Mróz polskim Grishamem? - DKK kwiecień 2016

Kwietniowa dysputa o thrillerze prawniczym upłynęła nam w nastrojowym klimacie - ze względu na awarię prądu w bibliotece paliło się kilkanaście świeczek. Nie miałyśmy jednak czasu na wpatrywanie się w płomienie, ponieważ podekscytowane próbowałyśmy zgłębić tajemnicę popularności młodego, niespełna trzydziestoletniego, prawnika z Opola.

Remigiusz Mróz jest fenomenem na rynku literackim – od premiery jego pierwszej książki „Wieży milczenia” nie upłynęły jeszcze trzy lata, a może się poszczycić wydaniem jedenastu pozycji, różnych gatunkowo: powieści wojennych, kryminalnych, fantastyki naukowej. Na tym nie koniec: w jego szufladzie czeka gotowych dwadzieścia opasłych tomów. Jak to robi? Na pewno jest tytanem pracy, o swoim życiu tak pisze: „Kim jestem? Zwyczajnym facetem, który dziennie musi napisać 10-15 stron i tygodniowo wybiegać jakieś 100 km, by czuć się komfortowo. Wstaję rano, robię yerbę, a potem czytam wszystko to, co napisałem zeszłego dnia. Po tej codziennej katordze zasiadam do pisania, wchodzę do innego świata i wynurzam się z niego po kilku godzinach. Potem oczyszczam umysł biegając po lesie i słuchając mocnych brzmień. Pizza z orkiszu na obiad, po czym powrót do pisania. Kończę zazwyczaj o 23:30, by zasiąść wygodnie w fotelu z dobrą książką i się zrelaksować.” Do jego powieści „Kasacja”, rozpoczynającej kryminalny cykl z detektyw Joanną Chyłką, zgłosiłyśmy jednak zdecydowanie więcej krytycznych uwag, niż słów uznania. Brak prawdopodobieństwa psychologicznego, naciągana fabuła, nielogiczne zakończenie podane na tacy, to tylko niektóre zastrzeżenia. Zaznaczam jednak, że w tym poglądzie jesteśmy odosobnione, autor, doktor nauk prawnych, cieszy się wśród internautów opinią polskiego Johna Grishama, a jego powieści są bardzo popularne.

W drugiej części spotkania polecałyśmy wybrane nowości: „Historię Legii Cudzoziemskiej” Montagnon Pierra; „Niewierną” Monforte Reyes, pogodną trylogię Karoliny Wilczyńskiej, zaczynającą się od „Zaplątanej miłości” oraz „Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej” Michała Rusinka - „pierwszego sekretarza” poetki. Joanna Kaczmarek z pasją opowiadała o ostatnio „połykanych” książkach, poświęconych życiu polskich artystów z dwudziestolecia międzywojennego: „Eugeniusz Bodo. Już taki jestem zimny drań” Ryszarda Wolańskiego oraz „Bodo wśród gwiazd. Opowieść o losach twórców przedwojennych kabaretów” Anny Mieszkowskiej.