DKK - "Powieści prenatalne", biografie, autobiografie po kądzieli...

  • Kategoria: Archiwum2012

W styczniowe deszczowe popołudnie dyskusja o książkach zaczęła się żywiołowo, bez oficjalnych wstępów. Zaintrygowała nas zależność wielkiej polityki od „zaplecza” domowego, czyli autobiografia Danuty Wałęsy „Marzenia i tajemnice”. Następnie rozmowa płynnie już przeszła na inne niebanalne życiorysy, m. in. mówiliśmy o bardzo udanej książce Michała Urbanka o Władysławie Broniewskim, którego wiersze nareszcie wyciągnięte z kosza pokazują go jako intrygującego liryka, niekoniecznie rewolucyjnego. Jedna z czytelniczek przekonywała nas do wspomnień o matce Edwarda Raczyńskiego (prezydenta RP na Uchodźctwie) – pozycja zachwyciła ją nienaganną polszczyzną.
Z literatury sensacyjnej panie polecały „Drugie dziecko” niemieckiej autorki Charlotte Link, a z polskiej literatury obyczajowej: „Okno z widokiem” zabawnej pisarki Magdaleny Kordel oraz „Ona i on. Całkiem zwyczajna historia” Urszuli Jarosz i Jerzego Gracza. Druga część spotkania DKK dotyczyła „Lali” Jacka Dehnela – sagi rodzinnej po kądzieli zebranej w formie frapujących, pełnych życia, często humorystycznych, miejscami wzruszających anegdotek. W momencie wydania książki, dwudziestoletni wówczas autor objawił się światu jako młodzieniec o nienagannych manierach, w surducie, z melonikiem i laseczką w dłoni. Tytułowa Lala to babcia, która jest źródłem informacji o dziedzictwie kulturowym autora, utraconym raju. Ponieważ babka zapada na zdrowiu, dziecinnieje i traci pamięć, wnuczek coraz częściej opowiada za babcię jej życie. Gdy „zaczęły znikać całe opowieści, albo, co gorsza, jedne historie mieszały się z innymi” zapis wspomnień był jedynym sposobem na przywrócenie ładu w ogrodzie pamięci. Kończyliśmy spotkanie refleksją: ile w naszych rodzinach takich trochę zakurzonych, ale barwnych opowieści czeka na utrwalenie, a ile już przepadło wraz z odchodzącymi babciami i dziadkami…

Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych na następne spotkanie – 28 lutego o godz. 17.15 podyskutujemy o reportażach Mariusza Szczygła, czechofila, którego wyróżnia oryginalny sposób ujmowania tematu, lekkość i swoboda pióra. Zbiór Polaka „Zrób sobie raj” stał się jedną z najbardziej poczytnych książek w Czechach.