Co nas bawi?

  • Kategoria: Archiwum2012

Jak się okazało – każdego śmieszy co innego. Jednych do łez potrafił rozbawić ironiczny styl Krystyny Nepomuckiej, inni widzieli w książce „Małżeństwo niedoskonałe” gorzką satyrę na ludzką naturę. W cyklu powieści Nepomuckiej tylko poczucie humoru autorki ratuje czytelnika przed poczuciem beznadziei: każda postać jest obrzydliwa zewnętrznie i moralnie, intelektualnie ograniczona, ale przy tym paradoksalnie zabawna. Dyskutowaliśmy o literaturze łatwej, lekkiej i przyjemnej, a barwne fragmenty czytane na głos przerywane były gromkimi wybuchami śmiechu. Mimo że na polskim rynku wydawniczym odczuwamy niedosyt literatury napisanej z poczuciem humoru, zapisywaliśmy się hurtem na pozycje Nataszy Sochy, Ireny Matuszkiewicz, Małgorzaty Adamczyk-Gutowskiej, Joanny Chmielewskiej. Zwróciliśmy nawet uwagę na powieści z trupem w tle, np. na kryminał, będący zarazem komedią filozoficzną, „Sprawiedliwość owiec” Leonie Swann. Nie mogliśmy się jednak zgodzić, jaki rodzaj humoru jest najlepszy – nic dziwnego – w końcu i teoretycy literatury spierają się o definicję komizmu. Konsensus nastał dopiero wówczas, gdy była mowa o literaturze dziecięcej. Tu jednogłośnie zdecydowaliśmy, że numerem jeden są „Mikołajki”!
Ze względu na fakt, że nasze „dziecko” – Dyskusyjny Klub Książki – skończyło w październiku roczek, czekała nas pyszna niespodzianka: panie przygotowały wyśmienity poczęstunek: lazanię, sernik z migdałami, a stół zdobił bukiecik marcinków.