W Krosinku o Korczaku

  • Kategoria: Archiwum2012

22 listopada w Szkole Podstawowej w Krosinku odbył się uroczysty apel poświęcony Januszowi Korczakowi. Apel przygotowały nauczycielki szkoły, dzieci uświetniły go śpiewem i recytacją, natomiast gościem zaproszonym do opowieści o życiu Korczaka była bibliotekarka filii w Krosinku. W czasie apelu dzieciaki poznały twórczość Korczaka, a bibliotekarka przybliżyła wszystkim życiorys tego wybitnego pedagoga i pisarza, kładąc szczególny nacisk na sfery najbardziej dzieci interesujące: jego dzieciństwo i życie z dziećmi w Domu Sierot. Dzieciństwo Korczaka jawi się nam w jego książkach, które, o czym są przekonani biografowie, zawiera wątki autobiograficzne. Mały Henryk Goldszmit, później zwany Korczakiem, nie był, wydaje się, szczególnie szczęśliwym dzieckiem. Ten wrażliwy chłopiec czuł się aż nazbyt często samotny, co z drugiej strony do końca życia pozwoliło mu na tak silną nić porozumienia z dziećmi. Korczak uważał, że dzieci niczym nie różnią się od dorosłych, brak im tylko doświadczenia dorosłych, i tak jak oni, zasługują na pełnię praw i szacunek. Całym swoim życiem udowodnił, że nie były to czcze słowa. Był dla dzieci kimś więcej niż rodzic – był ojcem, przyjacielem, mentorem. A potem przyszła wojna.... Bibliotekarka nie pominęła w swoich opowieściach tego trudnego momentu historii jakim była wojna oraz życie w getcie – wychodząc z założenia, że dzieci mają prawo poznać nawet najgorszą historię, oczywiście podaną w odpowiedni sposób. Dzieciaki biorące udział w apelu słuchały w skupieniu, a o tym, że udało się sylwetkę Korczaka im przybliżyć, niech świadczą słowa mojej pięcioletniej córki, obecnej na apelu: mamo, jakie to niesprawiedliwe, że Janusz Korczak już nie żyje teraz, bardzo chciałabym go poznać.

Polecam doskonałą biografię „Korczak. Próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier, z której czerpałam informacje.