Rezydencja znana i nieznana. Historia i tajemnice byłej rezydencji Arthura Greisera w Jeziorach

  • Kategoria: Archiwum2013

Wszyscy znamy pałac w Jeziorach, obecną siedzibę dyrekcji WPN – popularnie zwaną Greiserówką. Jednak niewielu z nas zagłębia się w historię byłej rezydencji Arthura Greisera, namiestnika Kraju Warty. O tajemnicach tego obiektu ze swadą, posiłkując się nieraz cudem zdobytymi dokumentami, opowiadała pani Wanda Bech.

Skąd ta fascynacja odległą przeszłością? Kilkanaście lat temu odkryła w domowym archiwum zdjęcia z czasów drugiej wojny światowej, m.in. na wspólnym ujęciu mama pani Wandy z pracownikiem firmy budowlanej Holzmann, zatrudnionej do wzniesienia rezydencji nad jeziorem Góreckim. Szczególnie zaintrygowała panią Wandę kwestia schronu przeciwlotniczego w Jeziorach. Był czy nigdy nie istniał? Greiser postarał się wcześniej o takie zabezpieczenie w Gdańsku, w Poznaniu w wilii na Berwińskiego, kazał wybudować schrony dla niemieckiej ludności stolicy Kraju Warty, a nie pomyślałby o bunkrze w pałacyku, który sam zaplanował? Na ekranie migały nam dokumenty, ilustrujące etapy budowy rezydencji z lat 1940-42, a następnie mapy hipotetycznych miejsc schronu. Niestety dotąd – mimo licznych eskapad podejmowanych przez pasjonatów – nie odkrytego. W dyskusji, która wywiązała się po prezentacji, wzięli udział m.in. pan Zygmunt Kałek – syn rzemieślnika, odpowiedzialnego za przepiękne schody pałacowe; oraz pani Irena Piotrowska, przez lata pracująca w prewentorium. Na zakończenie spotkania pani Wanda uraczyła nas przykuwającym uwagę filmem „Pokojówka” o pani Pawelczak-Grocholskiej, jednej z Polek zatrudnionych w latach 40. w rezydencji namiestnika.

Prelekcja, na którą licznie przybyli zainteresowani historią naszego regionu, została zorganizowana we współpracy z Mosińskim Ośrodkiem Kultury.