Ta jaśniejsza strona życia

  • Kategoria: Archiwum2013

Jedna z naszych czytelniczek. Pani Wanda Bech – „korespondent wojenny”, której publikacje na temat tajemnic rezydencji hitlerowskiego namiestnika, Arthura Greisera, od lat ukazują się w prasie. Z wykształcenia jest ekonomistką, od wielu lat pracuje w handlu zagranicznym. Jednak wykonywany zawód nie ma nic wspólnego z pasją: wojenną historią Polski i pojazdami militarnymi. Na dokładkę pani Wanda jest obdarzona niezwykłym talentem literackim.

Od dawna „rękopis” pani Wandy krążył wśród czytelników naszej biblioteki, ciesząc się dużym zainteresowaniem. Dyskusyjny Klub Książki w ramach Tygodnia Bibliotek zorganizował więc spotkanie „60 lat z jajem" - wokół autobiografii pani Bech. Świetnie się bawiliśmy, czytając raz jeszcze wybrane fragmenty, opisujące w sugestywny sposób różne działy z barwnego życia pani Wandy. Obecne cechy charakteryzujące tę osobowość: przedsiębiorczość, zaradność i poczucie humoru ujawniły się już w wieku pięciu lat, gdy mała Wandzia pomysłowo utrudniała życie sąsiadce, Anasi, która zagięła parol na jej ojca. A wszystko zaczęło się od specyficznego miejsca zabaw przedszkolaków: starego cmentarza, gdzie grupce urwisów przewodziła Wandzia, miewająca niecodzienne pomysły i marzenia, jak ten o skarbach ukrytych we wnętrzu grobowców. W liceum panna Wanda wakacje spędzała oczywiście na obozie wojskowym, gdzie doskonaliła zdolności przywódcze oraz musztrę i strzelanie z KBKS-u. W następnych rozdziałach zostaliśmy zabrani w podróż za żelazną kurtynę, na zabawy i bale, które były urozmaiceniem szarych lat PRL-owskiej codzienności, do kurortów i na zloty pojazdów militarnych. Odkrywaliśmy tajemnice Bornego Sulinowa, miasta, którego do niedawna nie było na mapach Polski. Na koniec zapoznaliśmy się z karierą pracowniczą i naukową pani Wandy - tu najbardziej przypadł nam do gustu tytuł jej pracy dyplomowej z ekonomii „Wpływ środowiska pracy na postawy ludzkie na przykładzie ubojni zwierząt w gminnej spółdzielni”. Pani Wanda jest również autorką „Wiktorii: historii jednego życia”, poświęconej jej matce, oraz opasłej księgi o urokach podróży „Europa i ja”.

Trzymamy kciuki za dalsze losy książek pani Wandy. Jeżeli Willam Wharton, autor bestsellerowych biograficznych powieści, zaczynał swoją karierę od maszynopisów, krążących wśród znajomych, co stoi na przeszkodzie wydania tak udanej i zabawnej prozy, jaką jest „60 lat z jajem”?