XXXVII Międzynarodowy Listopad Poetycki

  • Kategoria: Archiwum2014

***

Poprowadź mnie
w zielone przestrzenie
w krainy ptasie i chmurne
w nieba perłowe
w cisze bezbrzeżne
nad wody lustrzane
i dotknij szeptem
tak na to czekam
Maria Magdalena Pocgaj „Herbata z gwiazdek”


Już trzydziesty siódmy raz w Poznaniu zagościli poeci z Polski i zagranicy, by w jesiennie nastrojowym anturażu świętować Międzynarodowy Listopad Poetycki. Przy tej okazji również w progach mosińskiej Jedynki zagościła Poezja wniesiona w mury naszej szkoły przez panią Marię Magdalenę Pocgaj.

W imieniu zgromadzonych uczniów i opiekunów głos zabrała uczennica klasy trzeciej, Basia Adamska. W paru słowach nakreśliła sylwetkę gościa: „Pani Maria to niewątpliwie Prawdziwa Poetka (…) Zadebiutowała w 1992 roku, pisząc wiersze w prasie katolickiej. Z wykształcenia jest plastykiem. Oprócz pisania poezji zajmuje się także rysunkiem, fotografią, a nawet szyje lalki. Jej wiersze były publikowane w almanachach, pismach literackich, a także prezentowane na antenie radia. Jest też autorką tekstów poetyckich do albumu fotograficznego Antoniego Ruta „Wierzby wielkopolskie”, za które otrzymała nagrodę na 27 Międzynarodowym Listopadzie Poetyckim. Kilkakrotnie zasiadała w jury ogólnopolskich konkursów literackich. Jej wiersze przetłumaczono na języki: niemiecki, ukraiński, czeski, włoski i grecki.” Basia przypomniała także, że „… nie jest to pierwsza wizyta pani Marii w Mosinie i niektóre twarze z naszego gimnazjum mogą być dla niej znajome. W trakcie tegorocznych Dni Mosiny kilkoro uczniów zaangażowanych było w projekt „LITERACKIE TY TA TE”, w których wzięła także udział pani Maria, czytając wiersze i opowiadając o Wincentym Różańskim”.

Zasłuchanym w jej recytacji uczniom przeczytała kilka swoich wierszy z tomików „Wędzidło z pajęczyny” i „Herbata z gwiazdek”. Prezentację swoich utworów przeplatała opowieściami o okolicznościach powstania każdego z nich. Uchyliło to rąbka tajemnicy, jaką niewątpliwie są narodziny każdego wiersza. Musimy przyznać rację Andrzejowi Haegenbarthowi, który we wstępie do czternastego tomiku pani Pocgaj napisał: „Poezja tej autorki wyrasta z otaczającej ją codzienności; przede wszystkim ze zwykłych czy też niezwykłych zdarzeń dziejących się w jej górczyńskim domu i jego najbliższej okolicy; fascynacji nocą, wodą, przyrodą, ptakami i cudem istnienia. Jest zarazem naturalna jak powietrze, którym oddychamy i padający zimą śnieg i niezwykła jak lodowe obrazy na szybie i kształt pojedynczej gwiazdki”.

I za to właśnie dziękujemy: za opowieść o codzienności, która za sprawą pełnego ciepła, subtelności, a także uważności spojrzenia pani Marii staje się POEZJĄ. Mamy nadzieję, że na dłużej pozostaniemy w „zielonych przestrzeniach/w krainach ptasich i chmurnych”, do których zaprowadziła nas Pani Maria.