Bajkowy upadek człowieka

  • Kategoria: Poezja

Ich dłonie w białych rękawiczkach, to nasze dłonie.
Położone na klawiaturze, ale nie pianina,
To nasze dłonie.
Okulary na chłodnych niczym ogień oczach,
To nasze okulary.
Alkohol w ich dłoni,
Wżera się niczym rak do umysłu.
Stanie w blasku swej chwały,
to ich marzenie.
To nasze marzenie.
Myślą, że są lepsi od krewnych ubranych w skóry i togi,
Ale tak naprawdę to są gorsi
I nic nie warci to oni. To my.
Swą przyszłość oddaliśmy
Zdradzieckim liczbom.
A zdradliwe słowa
już
zdążyły zniknąć.
I chodzimy wokół nie mogą nic wykrztusić
Zapomnieliśmy jak wygląda
Akt komunikacji według Jakobsona.
Czy można jeszcze nas nazwać ludźmi?
Na swą własną zgubę zgubiliśmy
Nasze człowieczeństwo.
Oto My!
Osiemdziesiąte pokolenie
Od czasów syna Jahwe!
Oddajcie pokłon temu pokoleniu!
To nasze pokolenie,
Mamy serca takie jak inni,
Ale szkło z zatrutych luster
Ugodziło je.