List starszej kuzynki M.

  • Kategoria: Poezja

Pamiętasz jeszcze smak tamtych płatków śniegu
Na naszych rozkochanych językach?
Ciepło mi, gdy piszę do Ciebie.
W głębi duszy wiem, że czujesz to, co ja,
A słowa zawsze są zbędne.
Szukaliśmy kwiatu paproci,
Ukrytego w świętym Graalu,
Za byle jakimś bazyliszkiem.
Do snu kładło nas bicie serc,
A budziły kołaczące myśli.
Mam ci coś do powiedzenia.
Odsunąłeś się w kąt,
Sądziłeś, że byłam wstanie kochać?
Innego?
Wtedy się ode mnie odwróciłeś.
Widziałam cie potem tylko z A.
Myślałam, że moje serce już nigdy nie zacznie
Znowu bić a Ty nienawidzisz mnie.
Wynik głupoty, nie jesteśmy mądrzy w miłości,
Kochałam cie szczerze, jaki tylko
Kochać mogłam. Twoje dawne spojrzenie
Jest wciąż we mnie.
Rozmawiać z Toba próbowałam,
Ale nie jesteś już tym, kim byłeś
Ja już cię nie znam,
Odszedłeś mój J.
Odszedłeś.
Już nie twoje oczy na mnie patrzą.
A diabeł siedzi teraz w ukochanych
Przeze mnie tęczówkach.
Zawarłeś pakt z demonem.
Już nigdy nie będziesz więc sobą,
Szczęśliwa bez Ciebie nie będę,
Ale Ty to już nie będziesz Ty.
Ale J., ja Cię wciąż kocham.
Nadal uwielbiam twój uśmiech
I wciąż długie są twe włosy.
Dlaczego piszę ten list?
Żebyś wiedział, że ja, mimo wątpliwości
I strachu, i bólu, i cierpieniu,
Ja Cię kocham.
W tych słowach jest sens świata.