Dalszy ciąg "Szkoły przy cmentarzu"

  • Kategoria: Proza

Tekst przekazany 26.09.2008

Pani Ewelina weszła do klasy. Podeszła do biurka i i odsunęła krzesło - rozległy się głosy - to uczniowie szeptali. Zaskrzypiały drzwi i pojawiła się w nich pani dyrektor.

 

- Cisza! - huknęła - dzisiaj poznacie nową nauczycielkę, Panią Montorner, a Pani Ewelina ma okienko.

Pani Ewelina otworzyła drzwi, wyszła i zamknęła je. Pani Montorner weszła do klasy. Miała około 40, 50 lat. Wyglądała demonicznie.

- Oczekuje od was dyscypliny - powiedziała.

- Jeżeli będziecie niegrzeczne zostaniecie bardzo , ale to bardzo..okrutnie ukarane.Tak samo jak Angelika Sapkowska.

- To ta, co zniknęła ze szkoły i się do dzisiaj nie pojawiła - szepnęła Kinga do Martyny.

- A jeżeli ktoś zaśnie na lekcji.... to nie gwarantuję, że się obudzi - powiedziała i zarechotała rechotem godnym ropuchy.

I nagle uczniowie zauważyli strużkę krwi spływającą z ust nauczycielki.

Po tygodniu po całej klasie nie pozostał żaden ślad. Ludzie mówili różne rzeczy lecz nikt nie poznał prawdy.