Jadłodzielnia-Mosina na spotkaniu DKK - wrzesień 2019

  • Kategoria: Aktualności (dla dorosłych)

Uwaga! Nadeszła nowa moda! Twórcy Jadłodzielni mosińskiej przekonywali nas do idei Zero waste, do ratowania żywości i rzeczy przed zmarnowaniem, a tym samym do ograniczeniem zaśmiecania planety. Niby wszyscy wiemy, że (mikro)plastik jest szkodliwy, wyrzucanie żywności jest passé, że lepiej naprawić starą rzecz, niż kupować nową, że wypada się dzielić dobrami, ale byliśmy pod wrażeniem, że ten styl życia (przynajmniej częściowo) można realnie wcielić w życie. I skutecznie zarażać nim innych!

I rzeczywiście, okazuje się, że pokazywanie się w Mosinie z plastikową torbą na zakupach jest obciachem! To dzięki uporowi i zawziętości Joanny i Marcina oraz całej rzeczy wolontariuszy, którzy skupiają się wokół Jadłodzielni, w szeregu sklepów można wziąć za darmo torbę-bumerang (szytą ze starych materiałów). Kiedy trzy miesiące temu startował foodsharing w naszym mieście, trzymaliśmy kciuki za pomysł, ale byliśmy sceptyczni. Czy uda się na Zielonym Rynku utrzymać pełną lodówkę, czy znajdą się chętni do korzystania z niej, dzielenia się jedzeniem, kto uchroni regał z książkami i lodówkę przed dewastacją? Okazało się, że po początkowych pertubacjach wszystko działa sprawnie, a jedyna interwencja straży miejskiej dotyczyła przypadku odłączenia kabla z prądem w celu naładowania telefonu. A miejscowi panowie z sąsiednich ławeczek, którzy samoistnie obsadzili się w roli odpowiedzialnych "Strażników lodówki", nie tylko nie robią bałaganu w Jadłodzielni, ale pilnują, żeby żywność nie znikała hurtowo, no bo w końcu kto by nie chciał poczęstować się golonką weselną. A wiadomo, że takie okazje będą się trafiać tylko wtedy, gdy lodówka na Zielonym Rynku będzie porządnie utrzymana. Byliśmy pod wrażeniem skuteczności działania twórców Jadłodzielni i przebojowości w uzyskiwaniu licznych pozwoleń i nawiązywaniu relacji społecznych. A także tego, w jaki sposób inicjatywa foodsharingu pączkuje i przybiera nowe kształty. Od 1 października PKP zgodziło się na przeniesienie książkodzielni na okres zimowy do holu w poczekalni dworcowej. Panie ogrodniczki chcą dzielić się sadzonkami kwiatów. A "Biblioteka rzeczy", czyli bezpłatna wypożyczalnia sprzętów rzadko używanych to melodia być może niedalekiej przyszłości. W planach są łąki kwietne, karton na zużyte baterie, kiermasz z ciuchami... W imieniu Jadłodzielni zapraszamy do dzielenia się jedzeniem, książkami i pomysłami. Żeby lepiej, odpowiedzialnie się nam żyło, żeby z naszej pięknej planety mogły korzystać nasze dzieci i wnuki. Można kręcić nosem, że te działania mają ograniczony zasięg i że i tak nic już nas nie uratuje przed nadciągającą katastrofą klimatyczną, ale można zakasać rękawy i działać! Jak Joanna i Marcin.

Zapraszamy na stronę Jadłodzielni: Jadłodzielnia-Mosina

Chcesz zrobić coś sensownego dla środowiska? Czekamy na Ciebie: Grupa Wolontariuszy